Plebiscyt
Źli - tylko z b. szczecińskiego. Czarna lista szkodników Centrum Samorządu Gospodarczego zrzeszające w zachodniopomorskim ponad 30 samorządowych organizacji gospodarczych ogłosiło listę polityków i urzędników, którzy najbardziej przeszkadzają w rozwoju regionu. Wytypowano też tych, których przedsiębiorcy uznali za najlepszych. Wśród tych najwyżej ocenianych znalazł się Mirosław Mikietyński prezydent Koszalina zajmując trzecią pozycję po wiceministrze Jacku Piechocie i wojewodzie Stanisławie Wziątku. Tylko 2 proc. wszystkich oddanych głosów było negatywne dla Mikietyńskiego, a 8 proc. oceniło go bardzo dobrze.Respondenci nie uzasadniali, dlaczego głosują tak, a nie inaczej. W założeniach ranking Szkodnik Roku (zbieranie głosów trwało rok) miał pokazać włodarzom województwa, co o nich myślą przedsiębiorcy na podstawie swoich osobistych doświadczeń.- W natłoku konkursów, tytułów, statuetek oraz nagród przyznawanych urzędnikom przez innych urzędników postanowiliśmy stworzyć proste i przejrzyste zasady plebiscytu, który pokazywałby rzeczywistość - mówi Andrzej Lebdowicz przewodniczący Rady Programowej Centrum Samorządu Gospodarczego.Najgorzej przez przedsiębiorców został oceniony Marian Jurczyk prezydent Szczecina. 60 proc. wszystkich negatywnych ocen dotyczyło właśnie jego. Nie otrzymał ani jednego głosu pozytywnego. Na czarnej liście znaleźli się również dwaj wiceprezydenci Szczecina - Mirosław Czesny i Jerzy Krawiec, marszałek województwa prof. Zygmunt Meyer i jego zastępca Henryk Rupnik oraz baron SLD w zachodniopomorskim Grzegorz Napieralski.- W mojej prywatnej ocenie jeśli politycy nic nie robią, to szkodzą - uważa Andrzej Lebdowicz. - Zaniechanie decyzji, kiedy inni idą do przodu jest szkodzeniem. Na pytanie zdziwionych dziennikarzy, jakie może mieć zasługi wojewoda, którego trudno kojarzyć z osiągnięciami regionu, odpowiadała Żaneta Krueger członek Centrum, oceniająca przedstawiciela rządu przez pryzmat reprezentowanej przez siebie Zachodniopomorskiej Izby Turystyki. - Marszałek nigdy nie odpowiadał na zaproszenia ZIT, choć to właśnie Urząd Marszałkowski ma w swoich zadaniach opiekę nad turystyką. Natomiast wojewoda zawsze pojawiał się na zebraniach i jeżeli tylko mógł coś pomóc, to pomagał. Centrum zapowiada, że plebiscyt trwa nadal, a zebrane przez urzędników i polityków punkty na "tak" i "nie" nie znikają. Jeśli chcą poprawić swój wizerunek, muszą zapracować na to swoim postępowaniem. Kolejna edycja Szkodnika Roku za pół roku.
|